W domu nazywana Klarą, zamieszkała z nami w 2001 roku.
Do Gorzowa Wielkopolskiego przyjechała z miejscowości Kozy.
Była wówczas malutką, puszystą, niebieską kuleczką, dla której nowy dom był wielkim światem, a nowi opiekunowie jego centrum.
Wciąż pamiętam jak kociątko stawało przy wielkim, w jego mniemaniu, fotelu i donośnym miauknięciem prosiło o podsadzenie na siedzisko.
Jak miło było zasypiać kiedy mały nosek dotykał mojego nosa, jakby kotek chciał oddychać tym samym powietrzem.
Jaką wielką radość sprawiało obserwowanie nieustannych zabaw, pogoni za niewidzialnym przeciwnikiem, ataków na ,,tego’’ nieznajomego kota z lustra.
Kotka rosła, doroślała, a ja pomyślałam o zapisaniu się do Stowarzyszenia Hodowców Kotów Rasowych, udziale w Wystawach, licencji hodowlanej, a w końcu założeniu hodowli.

Dorosła Klara jest kotką bardzo przywiązaną do mnie i mojego męża.
W stosunku do ludzi, których widzi pierwszy raz jest raczej nieśmiała i płochliwa.
Potrafi ukryć się za kanapą lub obserwować przybysza z daleka, a kiedy ktoś jej się spodoba siada na oparciu fotela i przygląda mu się z ciekawością wielkimi bursztynowymi oczami.
Nasza kotka to wielki pieszczoch, który uwielbia wylegiwanie się kolanach swojej pani, lub na brzuchu swojego pana. Mruczy wtedy rozkosznie, jakby chciała nam coś ważnego opowiedzieć.
Wieczorne towarzyszenie nam przed zaśnięciem jest normą, tak jak przynoszenie do łóżka papierków po cukierkach lub innych zdobyczy.
Nasze łóżko jest nadal jej ulubionym miejscem do spania……..no chyba, że akurat wybierze swój wiklinowy koszyk, lub okienny parapet.

->> Rodowód


urodziła się 14 maja 2006 roku w Gdańsku w hodowli Charkam*PL
Piękne, kolorowe rodzeństwo – dwóch braciszków i dwie siostry – a każdy kociak w innym kolorze.







Ta śliczna „rozdarta’’ mordeczka to właśnie Bane, która z racji wygadania i przezabawnych min już w domu była nazywana pieszczotliwie – Buźka.
Przyznam, że to imię bardzo pasuje do naszego czekoladowego łobuziaka.
Z prawej i lewej strony bracia – niebieski i czarny, a na końcu liliowa siostrzyczka.

Buźka to bardzo radosna kocia panienka. Z racji młodego wieku ma wciąż pełno energii i chęci do zabawy.
Klara to dla niej starsza Cioteczka, którą chciałaby traktować jak partnerkę do zabaw.
Niestety Ciocia już jest bardzo dorosłą i poważna, więc temperament kociaka czasami ją męczy.

Bane-Buźka jest dla nas nieustannym pretekstem do uśmiechów i mam nadzieję, że zbyt szybko nie stanie się poważna i rozsądna.
Rano jest towarzyszką mojego męża przy porannej toalecie – wskakuje do wanny i prosi o odkręcenie kranu. Zapytacie jak prosi? Ma taki jeden sposób – po prostu gryzie kran.
Dużo czasu spędza na zabawie. Może to być ganianie Klary, obserwowanie świata przez okno, noszenie patyczka z piórkami, zakopywanie papierków pod dywanem … ona ma zawsze sto pomysłów.
Coraz częściej zaczyna szukać większego kontaktu z nami – ludźmi.
Tak zwyczajnie przychodzi i ładuje się na kolana pomruczeć i poopowiadać o tym jak minął dzień. Co ciekawego się przyśniło, ile razy Ciocia Klara została napadnięta, że nie lubi suchego jedzenia i na obiadek chciałaby kurczaka …
Wieczorem przychodzi do łóżka i kładzie się w nogach. Zdaniem Buźki to bardzo dobre miejsce, bo jak ktoś przez sen wystawi nogę spod kołdry to można złapać go za palec ząbkami.

Taka to właśnie śmiesznostka z naszej Czekoladki.

->> Rodowód        ->> Wystawy