


urodziła się 14 maja 2006 roku w
Gdańsku w hodowli Charkam*PL
Piękne, kolorowe rodzeństwo – dwóch braciszków i dwie siostry – a każdy kociak
w innym kolorze.

Ta śliczna „rozdarta’’ mordeczka to
właśnie Bane, która z racji wygadania i przezabawnych min już w domu była
nazywana pieszczotliwie – Buźka.
Przyznam, że to imię bardzo pasuje do naszego czekoladowego łobuziaka.
Z prawej i lewej strony bracia – niebieski i czarny, a na końcu liliowa
siostrzyczka.
Buźka to bardzo radosna kocia panienka. Z racji
młodego wieku ma wciąż pełno energii i chęci do zabawy.
Klara to dla niej starsza Cioteczka, którą chciałaby traktować jak partnerkę do
zabaw.
Niestety Ciocia już jest bardzo dorosłą i poważna, więc temperament kociaka
czasami ją męczy.
Bane-Buźka jest dla nas nieustannym pretekstem do uśmiechów i mam nadzieję, że
zbyt szybko nie stanie się poważna i rozsądna.
Rano jest towarzyszką mojego męża przy porannej toalecie – wskakuje do wanny i
prosi o odkręcenie kranu. Zapytacie jak prosi? Ma taki jeden sposób – po prostu
gryzie kran.
Dużo czasu spędza na zabawie. Może to być ganianie Klary, obserwowanie świata
przez okno, noszenie patyczka z piórkami, zakopywanie papierków pod dywanem …
ona ma zawsze sto pomysłów.
Coraz częściej zaczyna szukać większego kontaktu z nami – ludźmi.
Tak zwyczajnie przychodzi i ładuje się na kolana pomruczeć i poopowiadać o tym
jak minął dzień. Co ciekawego się przyśniło, ile razy Ciocia Klara została
napadnięta, że nie lubi suchego jedzenia i na obiadek chciałaby kurczaka …
Wieczorem przychodzi do łóżka i kładzie się w nogach. Zdaniem Buźki to bardzo
dobre miejsce, bo jak ktoś przez sen wystawi nogę spod kołdry to można złapać go
za palec ząbkami.
Taka to właśnie śmiesznostka z naszej Czekoladki.